14391509201144014261508205150614871475200

 

GALERIA RZEŹBY QUO VADIS


GALERIA RZEŹBY POD CHMURKĄ

Obok domu Bogusława Iwanowskiego stoi kilkanaście kilkumetowych rzeźb. Stoją nieruchome, milczące, zadumane. Jedne, olbrzymie, wyrastają wysoko ponad kilkunastoletnie jałowce. Inne, wielkości dorosłego człowieka, kryją się w cieniu świerków i modrzewi. Jeszcze inne przycupnęły pod jabłonkami albo w wysokiej, nie koszonej trawie. Wszystkie pokorne, przygarbione, zgięte pod ciężarem nieszczęść. Kto tych nieszczęść jest ciekawy, kto chciałby niosącym je spojrzeć w twarz, niech wejdzie do zaklętego ogrodu w towarzystwie Bogusława Iwanowskiego - człowieka, który ten ogród stworzył. Rzeźby po lewej stronie ogrodu to alegorie.Postaci ludzkie, a nad ich głowami stwór. To oznacza, że zło atakuje ludzkie głowy - wyjaśnia artysta. A tu głowa z gniazdem piskląt w środku, ale do gniazda skrada się wąż. Ten powykrzywiany pień to zgryzota, zawiść i nienawiść. Dalej stoją rzeźby, które Bogusław Iwanowski nazywa "współczesnymi", jeszcze dalej prace o tematyce ekologicznej. Wielki, czarny, wydrążony w środku pień. Wewnątrz małe - usychające drzewko. Drzewa umierają stojąc - komentuje Boguś. Są i scenki rodzajowe, np. człowiek walczy z alkoholem, poległ na placu boju, ale oręża nie wypuszcza z ręki i wiele innych.
 

 

KRESOWIAK I OBROŃCA POLSKOŚCI

Urodził się w wiosce Dorguń, położonej między Grodnem a Augustowem. Nowa granica po  wojnie przecięła Białostocczyznę. Z częścią własnej rodziny znalazł się po wschodniej stronie. Jego wioska licząca 150 zagród jako ostatnia poddała się rusyfikacji. Do końca stawiała zacięty opór przeciw pozbawieniu jej prywatnej własności na rzecz kołchozów Przeżył gehennę bolszewickiej kolektywizacji, obóz pracy w tajdze, budowę elektrowni wodnej w Kujbyszewie. Do dzisiaj pozostało to w nim. Ciągle szuka siebie i przezywa świat swego dzieciństwa, ginących Kresów. Świat, który mocno wrył saę w jego psychikę i w Tiiepowtarzalny, niezwykle ekspresyjny sposób uzewnętrznia się w jego rzeźbach. Doświadczył w życiu głodu, zimna, nędzy, poniewierki i ukazuje to w swoich rzeźbach. "Łagiernik" idący przed siebie w obszarpanym szynelu, z połataną torbą przerzuconą przez ramię i kosturem w dłoni wygląda jak żywy. Matka Boska rysami twarzy przypomina zatroskaną i spracowaną wiejską kobietę.
 

 

PODRÓŻNIK

Do Polski wrócił w 1969 roku. Chwilowo zatrzymał się u siostry pod Augustowem, by wkrótce wyjechać na Ziemie Zachodnie. Osiadł w Szczecinie. Znalazł tam robotę i dach nad głową. W MPK przepracował 25 lat. Przed kilku laty przyjechał Boguś do Tyrawy Wołoskiej. Urzekła go ta malownicza wioska, położona na skraju Gór Słonnych, pomiędzy Sanokiem a Przemyślem. Zakochał się w tej miejscowości, gdyż do złudzenia przypomina mu rodzinny Dorguń. Nawet rzeczka przecinająca wioskę jest jakby żywcem przeniesiona z tamtej wioski. - I ludzi spotkałem tu uczynnych, życzliwych. Postanowiłem, że będzie to moje miejsce na ziemi - zapewnia artysta.
 

 

DAWCA PIĘKNA

W domu Bogusława Iwanowskiego na podłodze leży olbrzymia szachownica, a na niej stoją wyrzeźbione przez artystę szachowe figury. Pod ścianami rzeźby. Wywózka na Syberię, rodzina przy pustej misce, zdobione kufle i kilka figur przedstawiających ulubiony motyw Iwanowskiego - drzewo, a pod nim ludzie. - Chronią się w jego cieniu przed brutalnością wielkomiejską. Obrazy z opowiadań matki o patriotyzmie i poświęceniu, punktach werbunkowych i walce z bolszewikami, są wciąż -mimo upływu lat - bardzo wyraziste. Przerzekł sobie, że utrwali w rzeźbie wielkich Polaków. Słowa dotrzymał. W 24 rzeźbach przedstawił pierwszego papieża Polaka - Jana Pawła II. Ukończył także dzieje Piłsudskiego. Miał też Bogusław Iwanowski osobiste powody oddania hołdu Juzefowi Piłsudsiemu. Jego ojciec walczył u boku Naczelnika.  

Wujka krzyżem Virtuti Militari odznaczał sam Marszałek. Marszałek w realistycznym ujęciu rzeźbiarza spogląda, w różnych pozach, na każdego kto zagląda do domu artysty. Rodzice Józefa Piłsudskiego, młody Piłsudski w szkolnej ławce, na Syberii, z siostrą, córką, na Kasztance, Piłsudski zmagający się z niedźwiedziem, który trzyma w łapach sierp i młot. Dalej - Piłsudski z kardynałem Wyszyńskim i Ojcem Świętym. Rzeźbiarzowi w realizacji pomysłu posłuszny był zarówno czarny dąb, orzech włoski, buk jak też i grusza. Poświęciłem Piłsudskiemu wiele miesięcy mej twórczej pracy i cieszę się, że sfinalizowałem to swoje marzenie. Wybierając tę postać chciałem, podkreślić, że należy Mu się miejsce w panteonie największych Polaków XX wieku. Jestem przekonany, że gdyby nie J. PUsudski, dziś Polska byłaby co najwyżej jedną z republik byłego Związku Radzieckiego -powiedział artysta. Jeździ Iwanowski ze swymi rzeźbami po kraju i świecie. Jest laureatem wielu międzynarodowych i krajowych nagród. Wystawiał swoje prace w Szwajcarii, Francji, Niemczech i Stanach Zjednoczonych, a w Polsce od Wzdowa , Brzozowa, Rzeszowa i Przemyśla po Kraków, Warszawę, Poznań i Szczecin. Pisze wiersze, borzezba6.jpg (36531 bytes) poetyka wżyciu koi ból, cierpienie i rozłąkę. Ma mnóstwo planów i pomysłów.

Ostatnio kupił kawałek pola. Chce tam postawić szałasy i zająć się czymś mniej męczącym, może ceramiką, bo ręce kiedyś odmówią mu posłuszeństwa. Chce także robić betonowe rzeźby, tworzyć dzieła oryginalne, nowe, takie które tkwią w jego wnętrzu. Artysta rzeźbiarz Zdzisław Pękalski z Hoczwi mówi o Bogusławie Iwanowskim: - Boguś to tytan pracy. Wykonał na przykład ponad 70 płaskorzeźb w dębie, a to katorżnicza praca. Skradają się na nie (44 płaskorzeźby o wym. 60 x 40 cm) oraz 30 herbów królewskich z godłem polskim. Jest to pierwsza taka kolekcja w Polsce, a może i w świecie, dłuta jednego artysty. Niecodzienną galerię, można oglądać w Tyrawie Wołoskiej, jedynej tego rodzaju plenerowej wystawie w regionie. Przybywający do galerii turyści i miłośnicy twórczości mistrza Iwa-nowskiego znajdują nie tylko imponujący dorobek rzeźbiarza, ale również człowieka - mimo wszystko szczęśliwego, który z pasją opowiada o 'swoim zaklętym ogrodzie.
 


Galeria Papieska

Galeria Marszałka Piłsudskiego

Kresowiacy

Bogusław Iwanowski krótka biografia oparta na faktach.

Bogusław Iwanowski
krótka biografia oparta na faktach.

Artysta-rzeźbiarz samouk, autor rzeźb i założyciel Galerii „QUO VADIS” w Tyrawie Wołoskiej.

Urodzony w 1934 w miejscowości Dorguń w wielodzietnej rodzinie zajmującej się uprawą ziemi (ok. 35ha), miał 10-cioro rodzeństwa.

Po powstaniu styczniowym (1863-1864), rodzina Iwanowskich utraciła sporą część posiadanej ziemi.

Dorguń to obecnie wieś na Białorusi, położona w obwodzie grodzieńskim, 3 km na południowy zachód od Sopoćkiń i 4 km od granicy z Polską. Do ustalenia granicy w 1946 r. znajdowała się w województwie białostockim, powiat augustowski. Po II wojnie mieszkańcy przez długi czas nie poddawali się sowietyzacji, przekonani o tymczasowej jedynie przynależności do ZSRR. Z tego powodu np. 22 czerwca 1953 r. kilkuset mieszkańców, z użyciem koni i wozów, zniszczyło zasieki i umocnienia graniczne na odcinku 1,5 km.

Jedna z ostatnich wsi broniących się na terenie Sowieckiej Rosji, przed sowiecką kolektywizacją do 1956 roku.

Ukończył w Dorguniu szkołę podstawową. W 1952 r. podczas próby poboru do Armii Czerwonej doszło do pobicia żołnierzy w obejściu Iwanowskich, za co Bogusław oraz jego brat Fryderyk i ojciec Jan zostali uwięzieni. Ojciec zmarł w więzieniu w Grodnie, a Bogusław i brat otrzymali wyroki po 8 lat łagru na Syberii (GUŁAG).

Wywiezieni do obwodu nowosybirskiego, pracowali w łagrze przy wyrębie lasu oraz przy budowie elektrowni w Kujbyszewie, gdzie oficjalnie budowali ją komsomolcy (młodzi komuniści, kandydaci do KPZR), a w rzeczywistości budowana była przez więźniów politycznych i kryminalnych.

Bogusław Iwanowski

Głód, katorżnicza praca i okrucieństwa wobec skazanych powodowały masowe zgony wśród więźniów,

Po 4 latach na fali „odwilży Chruszczowa” w 1956 roku Bogusława i brata objęła amnestia i powrócili do Dorgunia. Zakończył szkołę zawodową, jako ślusarz-mechanik. Wobec ostatecznego zaboru ziemi i pozbawieniu środków do utrzymania, postanowił wyjechać do Polski w ostatniej fali repatriacji.

Przybył w 1958r. do Szczecina. Odbył szkolenie wojskowe w LWP w Pułku Saperów w Szczecinie.

Zatrudnił się w MZK, jako mechanik w Zajezdni Tramwajowej NIEMIERZYN (obecnie Muzeum Techniki).

Bogusław Iwanowski

Był w Zajezdni Niemierzyn przewodniczącym strajku w Grudniu’1970 ora Sierpniu’1980 roku. Inwigilowany w stanie wojennym (po 13.12.1981), ma status pokrzywdzonego w IPN.

W 1958 r. w Szczecinie ożenił się z Marianną Orłowską (✝ 2017), której rodzina pochodziła także z Dorgunia. Zamieszkali na ul. Śląskiej w Szczecinie, otrzymali jako repatrianci niedużą, starą kawalerkę z kuchnią i wspólną łazienką.

Bogusław Iwanowski

Tutaj też za namową żony sprowadził swoją matkę i siostrę, które bytowały w trudnych warunkach w Augustowie.

Z ich małżeństwa urodziły się dzieci: Bożena (1959), Kamila (1963), Urszula (1968) i Wojciech (1970).

Bogusław Iwanowski

 

W 1964 r. Iwanowscy otrzymali przydział mieszkaniowy (mieszkanie 3 pokojowe, 46m2) przy ul. Barnima, w dzielnicy Niebuszewo w Szczecinie.

 

Zainteresowanie malarstwem i rzeźbą pojawiło się u Bogusława na początku lat 60-tcyh XX wieku. Należy podkreślić, że Bogusław Iwanowski był i jest samoukiem, bez żadnych studiów na ASP czy innej uczelni wyższej o profilu sztuki, obdarzony talentem i wypracowanym stylem impresjonisty ludowego.

Pierwsze wystawy były organizowane w Szczecinie oraz w Warszawie. W 1967 otrzymał nagrodę Ministerstwa Kultury, razem z prof. Wiktorem Zinem (1925-2007) znanym malarzem m.in. występującym w programie „Piórkiem i węglem”.

Bogusław Iwanowski

W latach 1968-1984 jego prace były pokazywane na wystawach w Niemczech, Szwajcarii, Francji, USA, Węgrzech i Czechosłowacji. W latach 1966-2015 otrzymał też wiele odznaczeń państwowych za swoją działalność artystyczną oraz Krzyż Sybiraka.

W roku 1984 Bogusław Iwanowski podjął decyzję o pozostawieniu rodziny i wyjeździe w Bieszczady, gdzie planował założenie galerii ze swoimi rzeźbami. Pozostawił dwójkę dzieci w wieku szkolnym (14 i 16 lat) na utrzymaniu swojej żony. Alimentów nigdy nie płacił. Jego żona pracowała ciężko fizycznie, aby utrzymać siebie i dwójkę uczących się dzieci. Pracowała czasem po 16 godzin na dobę, w trudnych i czasem niebezpiecznych warunkach (praca na zewnątrz, przy wprowadzaniu/wyprowadzeniu ciężkich składów tramwajowych do/z zajezdni).

Pod koniec lat 90-tych Bogusław Iwanowski wystąpił o rozwód i otrzymał go z tytułu ponad 15-letniej faktycznej separacji z żoną.

Tak, jak żona Marianna przyjęła w 1962 r. i opiekowała się do śmierci matką i siostrą Bogusława, tak i obecnie rodzina Iwanowskich w Szczecinie opiekuję się ich grobami.

Bogusław Iwanowski

Bogusław Iwanowski cały czas prowadzi swoją galerię sztuki „QUO VADIS” w Tyrawie Wołoskiej.

 

Opracował:
Wojciech Iwanowski
08.08.2018 Szczecin

http://www.boguslawiwanowski.pl


Wybierz poprzedni miesiąc czerwiec 2018 Wybierz następny miesiąc
PN WT ŚR CZ PT SB ND
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 
Nowe
2016-01-21 08:13:38

OGŁOSZENIE

WÓJT GMINY TYRAWA WOŁOSKA
INFORMUJE ŻE PRZYJMOWANIE STRON
W SPRAWACH INDYWIDUALNYCH
ODBYWA SIĘ W KAŻDY PONIEDZIAŁEK I ŚRODĘ
W GODZINACH OD 10 DO 14

 

URZĄD GMINY TYRAWA WOŁOSKA, 35-535 TYRAWA WOŁOSKA 175, TEL. (013) 46 56 931, FAX. (013) 46 56 924, E-MAIL: URZAD@TYRAWA.PL
Produkcja i hosting: ZETO-RZESZÓW Strony www - Strony internetowe - Aplikacje internetowe - Sklepy internetowe - Portale korporacyjne
Nowe zasady dotyczące cookies W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.
[zamknij]